strzał z biodra (=jedyny blog w internecie, który nie obraża Prezydenta)

fotografie z przypadku, z ulicy

z cyklu przygody sherlocka bombla

18 Komentarzy

DSC01104_1

– O Wielki Mędrcze, skąd się bierze piasek w Wiśle?
– Kolejka przywozi.

Komentarzy 18

Subscribe to comments with RSS.

  1. a co tu gadać? nisko Biodro upadło…
    w dół (z piaskiem).

    makowski

    11 lipca, 2009 at 9:04 am

  2. u nasz w rzece woda płynie

    zet00

    11 lipca, 2009 at 9:58 am

  3. szkoda, że nie piwo bo bym sie przeprowadził.

    romeksamolot

    11 lipca, 2009 at 10:40 am

  4. Piwo – koleją?!? to (jeszcze) nielegalne…

    makowski

    11 lipca, 2009 at 10:46 am

  5. raz płynęło piwo
    zanim złapałem
    butelka się rozbiła

    zet00

    11 lipca, 2009 at 10:54 am

  6. Mi sie sniła rzeka pełna piwa, a nie pływajace szkło.
    Udławić panie się można.

    romeksamolot

    11 lipca, 2009 at 11:28 am

  7. U nas w rzece wszystko jest.
    Woda.
    Piach.
    Ryby z krostami na plecach.

    aselniczka

    11 lipca, 2009 at 11:52 am

  8. ryba w piwie caukiem smaczna

    analog

    11 lipca, 2009 at 11:59 am

  9. ciężką kolację pani zjadła
    horrory się śnią
    pan romek ma za to piękne sny
    ale on to się odżywia
    porządnie

    zet00

    11 lipca, 2009 at 12:00 pm

  10. jeleninom?

    analog

    11 lipca, 2009 at 12:10 pm

  11. ja tam nie wiem
    pisze zawsze że to świnka
    ale nie pisze z czego
    może z jelonka

    zet00

    11 lipca, 2009 at 12:16 pm

  12. tosz pan widziau, co po ostatniej wieczerzy romana zostauo rybki nietkniete, a jelenie do kosci ogryzione

    analog

    11 lipca, 2009 at 12:24 pm

  13. może pan roman żeby mu smakowało
    musi pogadać ze zwierzyną
    przed konsumpcją?
    z jelonkiem i świnką to sobie można pochrumkać
    a z rybą?
    pysk tylko rozdziabi i nic

    zet00

    11 lipca, 2009 at 12:45 pm

  14. To mi się nie śniło!
    Kuleżanka z pracy opowiadała. Ze widziała u wędkarzy na Białołęce. I jeszcze ją zapraszali na kolację z tych ryb z krostami na plecach.
    Na kolację miałam kilo czereśni. Bez pestek, dziękuję.

    aselniczka

    11 lipca, 2009 at 12:45 pm

  15. może to krokodyle były?
    one mają takie krosty na plecach

    zet00

    11 lipca, 2009 at 12:54 pm

  16. Nie nie. Korkodryle to tylko w Bieszczadzie i w Australii występują. Wewiśle nie ma. To ryby były z pewnością.
    Może miały krosty od tego samego, od czego wyłysiał (też na plecach) pies kumpelki po kąpieli w?

    aselniczka

    11 lipca, 2009 at 12:58 pm

  17. Czereśnie bez pestek? Inwalidy. I jak pluć na odległość?

    romeksamolot

    11 lipca, 2009 at 3:04 pm

  18. albo szczelac

    analog

    11 lipca, 2009 at 3:10 pm


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: