strzał z biodra (=jedyny blog w internecie, który nie obraża Prezydenta)

fotografie z przypadku, z ulicy

stacja radiolokacyjna dzień i noc poszukuje pumy

15 Komentarzy

Written by analog

6 czerwca, 2009 @ 4:53 pm

Komentarzy 15

Subscribe to comments with RSS.

  1. władza robi wszystko żeby złapać potwora

    zet00

    6 czerwca, 2009 at 6:00 pm

  2. akurat, pewnie pornole z satelity oglondajom, a bezpieczenstwo narotowe majom za nic

    analog

    6 czerwca, 2009 at 6:13 pm

  3. pan mnie bardzo przestraszył
    nikt nie dba o moje bezpieczeństwo?
    a ja nie mam nawet żadnego środka przeciwbólowego w domu
    leje
    idę jednak
    nocny już otwarli

    zet00

    6 czerwca, 2009 at 6:28 pm

  4. i tylko SOK-ista czuwa… taka kolej (Rzeczy).

    makowski

    6 czerwca, 2009 at 6:48 pm

  5. wsciekue psy (=wodka z SOKiem)

    analog

    6 czerwca, 2009 at 6:51 pm

  6. ja nie mogę
    co się stało
    nowy sklep ratunkowy!
    otwarli
    setki, setki butelek
    nie wiedziałem którą wziąć
    zacząłem od najniższej półki zaraz przy wejściu
    wino z kangurkiem
    będę się z nim dziś pojedynkował

    zet00

    6 czerwca, 2009 at 7:40 pm

  7. to uwazaj, coby ci kangurek nie skoczyu do gardua (po wypiciu)

    analog

    6 czerwca, 2009 at 8:05 pm

  8. dam radę
    na wszelki wypadek zakupiłem stałą pozycję
    jak by posiłki były potrzebne

    zet00

    6 czerwca, 2009 at 8:37 pm

  9. no i jak tam kangur? kopie?

    analog

    6 czerwca, 2009 at 10:36 pm

  10. może by i kopnął ale:
    zadzwoniono, namówiono, z domu wyciągnięto, upojono …
    kangur tylko połechtał
    kopał kto inny

    zet00

    7 czerwca, 2009 at 7:50 am

  11. Mama Kangurzyca?

    makowski

    7 czerwca, 2009 at 9:00 am

  12. ma pan na myśli wielkość butelki?
    tak, tak
    Kangurzyca i jej Koleżanka
    znaczy się półtora litra

    zet00

    7 czerwca, 2009 at 9:31 am

  13. myślałem (?!?) raczej o adopcji tygryska; i tym całym zamieszaniu, które Kotowate — moga w naszym życiu poczynić…
    powroty nad Ranem, szaleństwo na Dachach, zbiorowe śpiewy w Marcu…
    (tak mnie jakoś na Wspomnienia wzięło. może to przez ten Czerwiec. pan wie, kto po nim stąpał.)

    makowski

    7 czerwca, 2009 at 10:16 am

  14. to przez ten wyjazd
    powspominać przy kielichu stare, dobre czasy
    młodość …
    partyzantka …
    eh, było jak było
    ale się działo, no nie?

    zet00

    7 czerwca, 2009 at 3:12 pm

  15. tak, to musiał być Gaz… inaczy bym cós poczuł.
    —————————
    dodam (morze), że w zbowidzie (rzadnym) nie byłem, nie będę i mnie nie ma.
    ot, tak, na wszelki wypadek; bo w tej Sieci…
    (= same 14latki z partyzantki.)

    makowski

    7 czerwca, 2009 at 4:44 pm


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: