zomo frontem do obywatela

jakiś dzień wojska polskiego, czy innego zwycięstwa. Koleżanka rozdaje śpiewniki żołnierskie. 20 lat temu.
Aparat Practika. Ostrość ustawiana “na oko”, migawka zwalniana w ruchu – aparat wisiał na szyji, ja wykonałem obrót wokół własnej osi i “pstryk”
Ten z lewej, sekunde wczesniej się śmiał, ale zobaczył mnie z aparatem i oczy mu się zapaliły.
chwilę później 2 inne patrole zaczęły z nami wyjaśniać dlaczego milicję obywatelską fotografujemy.
a teraz to 1den Naród…
makowski
maj 23, 2008 at 2:47 pm
tak sobie mysle, ze nawet teraz niektorym dusza psa zostala
pajeczaki
maj 24, 2008 at 2:38 pm